czwartek, 20 sierpnia 2015

Rozdział II, część #2


Treść listu brzmiała tak:
„Droga Ginny,
Piszę do Ciebie w sprawie naszego spotkania w Dziurawym Kotle, a konkretniej – chodzi mi o Twoje zachowanie.

Dziewczyna upuściła list. Gdy padł na podłogę dało się wyłapać coś więcej niż głuchy odgłos zwitku pergaminu stykającego się z drewnianą podłogą; słychać było również głośniejszy dźwięk, jakby tekturowego pudełka. Zdziwiona szybko podniosła list i dołączoną do niego małą paczkę. Zauważyła, że trzęsą jej się ręce.
Po chwili zamyślenia zaczęła czytać dalej:
„Albo mi się wydawało, albo tam zachowywałaś się (przepraszam za to określenie) co najmniej dziwnie. Jeśli się nie mylę, miałaś na policzkach cudne rumieńce.”
            Pod dziewczyną ugięły się nogi. Zupełnie nie rozumiała, do czego dąży profesor Lupin.
„Ginny, wybacz, że to powiem, ale nigdy nie spotkałem się z tak uroczą i nieśmiałą, młodą czarodziejką. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę Cię następnym razem!
PS. Pożyczyłem Waszą sowę, żeby nie wzbudzić podejrzeń u Molly i Artura.
Twoi bracia mają się dobrze, Ron stara się na lekcjach, szczególnie moich. Jest świetnym uczniem. Poznał też kolegę i koleżankę, oboje są z Gryffindoru, również pierwszoroczni. A bliźniaki… zdążyli już wyprodukować kilkanaście Bombonierek lesera, sławnych wśród uczniów na całą szkołę. Profesor Snape powinien być z nich dumny…
Pozdrowienia,
Remus Lupin”

Ginny oniemiała. To był dla niej istny szok. Usiadła na łóżku i zaczęła otwierać malutką paczuszkę dołączoną do listu. Najpierw przeczytała krótki opis tego, co znajdowało się w środku.
„Specjalnie dla Ciebie, prosto z Hogsmeade, na pewno wiesz, że to jedno z niewielu miasteczek na świecie zamieszkane przez samych czarodziejów. Przesyłam Ci mój ulubiony słodycz z Miodowego Królestwa – czekoladowe żaby. Uważaj! Lubią uciekać!
Smacznego.”
W tym momencie młoda czarodziejka poczuła niesamowite szczęście. Stwierdziła, że pójdzie coś zjeść, a po śniadaniu odpisze na list i podziękuje za słodycze. Czuła się wspaniale.

Jednak, czy na długo…?
#Potterowa
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Kochani! Przepraszam za wszelkie błędy. Pisałam na szybko, miałam wenę XD

3 komentarze:

  1. Fajne jednak muszę przyznać że spodziewałam się na początku że Ginny zakocha się w Remusie dopiero gdy on ją będzie uczył na drugim roku w Hogwarcie albo nawet później. Jednak fajnie że ortografia jest w porządku i sens zdań też. Mam jedną uwagę a mianowicie czcionka listu, który napisał Lupin. Jest ciężka do przeczytania. Czekam na next bo jak już powiedziałam jestem ciekawa co z tego będzie bo nigdy nie czytałam opowiadania o tej parze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Co do czcionki, też miałam wątpliwości, czy ją zastosować, ale stwierdziłam, że jest podobna do pisma odręcznego i nieco przypomina czcionkę listów z książek o Harrym Potterze.
      Pozdrawiam,
      #Potterowa :*

      Usuń
  2. Nominowałam tego bloga do LBA. Więcej informacji u mnie http://www.opobymagda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń